Zadzwoń do nas: 795 030 985

Dostawa od 8 zł, za darmo przy zakupach od 45 PLN

Dlaczego ceny ogniw rosną – początek 2026

Zanim przeczytasz dalej, kilka słów od nas.

Jeśli porównujesz dzisiejsze ceny z tym, co pamiętasz sprzed kilku miesięcy, i czujesz lekkie ukłucie – rozumiemy to doskonale. Staraliśmy się jak najdłużej nie przekładać rosnących kosztów zakupu na Twój koszyk. Niestety, skala zmian rynkowych w końcu nas przerosła.

Nie chcemy jednak, żebyś dowiadywał się o tym „po cichu”, tj. w koszyku, porównując paragony. Chcemy krok po kroku wyjaśnić, dlaczego ogniwa kosztują dziś więcej niż jeszcze trzy miesiące temu, jakie globalne mechanizmy za tym stoją i – co najważniejsze – co robimy, żeby chronić Twój portfel tak skutecznie, jak to tylko możliwe.

Dlaczego ceny ogniw rosną? Trzy filary podwyżek

1. Chiny zmieniają zasady gry – redukcja zwrotów VAT na eksport baterii

Chiny to kraj, który przez dekady wspierał swoich eksporterów hojnym systemem zwrotów podatku VAT. Producenci baterii mogli odzyskiwać część podatku zapłaconego przy produkcji, co pozwalało im oferować niższe ceny zagranicznym kupcom. Ten mechanizm przez lata sztucznie zaniżał globalne ceny baterii.

9 stycznia 2026 roku chińskie Ministerstwo Finansów i Państwowa Administracja Podatkowa ogłosiły przełomową decyzję. Od 1 kwietnia 2026 roku stawka zwrotu VAT na eksport produktów bateryjnych zostanie obniżona z 9% do 6%, a od 1 stycznia 2027 roku – całkowicie zlikwidowana. To nie pierwszy krok w tym kierunku: już w grudniu 2024 roku stawka została obcięta z 13% na 9%, więc mamy do czynienia z konsekwentną, wieloetapową polityką wygaszania subsydiów eksportowych.

Co to oznacza w praktyce? Analitycy branżowi szacują, że likwidacja zwrotów VAT podniesie koszty eksportowe chińskich producentów baterii o 6% do 13%. Ten wzrost jest i będzie przerzucany na kupujących – czyli ostatecznie na sklepy takie jak nasz, a w dalszej kolejności na Ciebie. Co więcej, sam harmonogram zmian powoduje dodatkowe zamieszanie rynkowe. Między styczniem a marcem 2026 roku producenci i dystrybutorzy na całym świecie gorączkowo przyspieszali zamówienia, by zdążyć z eksportem przed wejściem w życie nowych stawek. Ta „gorączka przedterminowa” winduje ceny i wydłuża czasy dostaw, bo porty i logistyka po prostu nie nadążają za skokiem popytu.

Pekin nie robi tego bez powodu. Oficjalnym celem jest ograniczenie nadpodaży i wyniszczającej wojny cenowej między chińskimi producentami, zachęcenie firm do konsolidacji i przejścia na bardziej zaawansowane technologie – oraz złagodzenie napięć handlowych z partnerami, którzy od lat zarzucali Chinom dumping cenowy. Dla nas, końcowych odbiorców, rezultat jest jednak jednoznaczny: era ekstremalnie tanich ogniw z Chin dobiega końca.

2. Surowce znów drożeją – lit, kobalt i nikiel

Ponad 70% kosztu ogniwa litowo-jonowego to materiały, z których jest zrobione. A te w drugiej połowie 2025 i na początku 2026 roku przeżywają gwałtowne wzrosty cen.

Węglan litu, czyli serce każdego ogniwa Li-Ion, w połowie 2025 roku osiągnęły dno cenowe na poziomie ok. 59 000 juanów za tonę (ok. 8 200 USD). Pod koniec roku przekroczyły 130 000 juanów (ok. 16 700 USD), co oznacza wzrost o ponad 100% w ciągu zaledwie pół roku. W styczniu 2026 kontrakty na węglan litu przebiły 170 000 juanów za tonę, osiągając dwuletnie maksima. Jednym z katalizatorów wzrostu było właśnie ogłoszenie redukcji zwrotów VAT – producenci rzucili się do przyspieszania produkcji i eksportu, co wygenerowało skokowy popyt na surowce.

Doszło do tego zawieszenie pracy w jednej z kluczowych kopalni litu w Chinach (Jianxiawo należąca do CATL), cofnięcie 27 pozwoleń wydobywczych w prowincji Jiangxi – sercu chińskiego przemysłu litowego – oraz nagłe wstrzymanie eksportu koncentratu litowego z Zimbabwe, które w 2025 roku wyeksportowało ponad 1,1 mln ton tego surowca, głównie właśnie do Chin.

Kobalt przeżył jeszcze bardziej dramatyczny zwrot. Demokratyczna Republika Konga, odpowiadająca za ok. 75% globalnej podaży, w lutym 2025 roku nałożyła embargo na eksport, a później zastąpiła je ścisłymi kwotami. W efekcie ceny kobaltu w ciągu roku wzrosły ponad dwukrotnie – z ok. 21 500 USD za tonę na początku 2025 do ponad 56 000 USD za tonę na początku 2026.

Nikiel również nie pozostaje w tyle. Indonezja, największy producent na świecie, na rok 2026 obniżyła swoje kwoty wydobycia rudy niklowej do 250–260 mln ton, ze znacznie wyższego poziomu 379 mln ton w 2025, co natychmiast przełożyło się na wzrost cen.

3. Globalny boom magazynów energii

Trzeci filar podwyżek to coś, o czym rzadko mówi się w kontekście małych ogniw cylindrycznych, a co ma na ich dostępność ogromny wpływ: eksplozja rynku magazynów energii. W 2025 roku globalne instalacje magazynów energii osiągnęły rekordowy poziom ok. 92 GW (247 GWh), co stanowi wzrost o 23% w stosunku do roku poprzedniego. Na rok 2026 prognozy mówią o ponad 450 GWh nowej mocy operacyjnej – kolejny skok o ponad 40%. Same Stany Zjednoczone zainstalowały w 2025 roku rekordowe 57 GWh, a w 2026 mają osiągnąć 70 GWh. Inwestycje w infrastrukturę centrów danych i sieci energetyczne generują dodatkowy, ogromny popyt na baterie.

Dlaczego to dotyczy Ciebie, kupującego ogniwo do latarki czy wkrętarki? Bo wszystkie te sektory korzystają z tych samych fabryk, tych samych surowców i tych samych linii produkcyjnych. Kiedy gigantyczny projekt magazynu energii zamawia miliony ogniw, moce produkcyjne kierowane są w pierwszej kolejności do dużych kontraktów przemysłowych. Mniejsze zamówienia – a więc i ogniwa trafiające do sklepów detalicznych – schodzą na dalszy plan. Pod koniec 2025 roku branżowe serwisy informowały, że zamówienia na mniejsze ogniwa (100 Ah) realizowane są z opóźnieniami sięgającymi pierwszego kwartału 2026, a ceny tych ogniw wzrosły o ponad 20%.


Co robimy, aby chronić Twój portfel?

Wiemy, że same wyjaśnienia to za mało. Dlatego chcemy Ci pokazać konkretne działania, które podejmujemy, żeby wzrost cen, który odczuwasz, był jak najmniejszy.

Marże -> bez zmian

Mówmy wprost: nie podnosimy marży. Marża procentowa, jaką zakładamy na każdym ogniwie, jest dokładnie taka sama jak pół roku temu. Jeśli ogniwo kosztuje dziś więcej, to wyłącznie dlatego, że my sami płacimy za nie więcej u naszych dostawców. Nie wykorzystujemy zamieszania rynkowego, by cicho dorzucać złotówki do swojego zysku.

Logistyka -> kupujemy mądrzej

Zamiast zamawiać mniejsze partie częściej, przeszliśmy na większe zamówienia. To wymaga od nas większego zaangażowania finansowego z góry i lepszego planowania, ale daje wymierne efekty: koszt transportu w przeliczeniu na pojedyncze ogniwo jest niższy, bo rozkłada się na znacznie większą liczbę sztuk.

Pakowanie -> lżej, sprytniej, taniej

Rozpoczynamy wdrażanie zoptymalizowanego pakowania – lżejsze, mniejsze, lepiej dopasowane do wymiarów ogniw i eliminujące zbędną przestrzeń. Każdy gram mniej to niższy koszt wysyłki kurierskiej do Ciebie. Nie chodzi o cięcie jakości – Twoje ogniwa są tak samo bezpiecznie zabezpieczone jak zawsze – ale o eliminację marnotrawstwa, które wcześniej niepotrzebnie windowało koszty.

Magazyn i procesy -> oszczędności, które wracają do Ciebie

Usprawniliśmy wewnętrzne procesy magazynowe. Od przyjęcia towaru, przez kompletację zamówień, aż po wysyłkę. Te optymalizacje obniżyły nasze koszty operacyjne i zaoszczędzone pieniądze przeznaczyliśmy na rekompensowanie części rynkowych podwyżek. Zamiast przerzucać każdą złotówkę wzrostu na Ciebie, absorbujemy część tego uderzenia wewnętrznie.


Podsumowanie.

Rynek akumulatorów litowo-jonowych przechodzi właśnie jedną z najpoważniejszych transformacji cenowych od lat. Zmiana polityki podatkowej Chin, drożejące surowce i rosnący globalny popyt na magazyny energii to siły, na które żaden pojedynczy sklep nie ma wpływu. Możemy jednak kontrolować to, jak na nie reagujemy.

Naszą obietnicą jest uczciwość, stabilne marże i ciągła praca nad tym, by koszty, które do nas docierają, nie trafiały do Ciebie w pełnej wysokości. Wierzymy, że dobrze poinformowany klient to najlepszy partner. Jeśli masz pytania dotyczące cen, dostępności konkretnych modeli ogniw lub chciałbyś zaplanować większe zamówienie w korzystnej cenie – napisz do nas.

DARMOWA dostawa od 45 zł

InPost Paczkomaty / Kurier

Łatwe zwroty do 14 dni

Bez zbędnych formalności

Nie ma tego, czego szukasz?

Importujemy z całej UE z FV 23%

Bezpieczne płatności

BLIK, karta, przelew, za pobraniem